Majonez…

Majonez...Majonez… tak dobrze widzicie…:) Nawet ja go czasami używam, tym bardziej, że wyszedł z pod mojej ręki…

Od pewnego czasu jestem szczęśliwą użytkowniczką pewnego magicznego urządzenia, którego nie będę tutaj reklamować, bo to nie o to chodzi, umówmy się, że będę go nazywać „magicznym urządzeniem” a w nim przepis na majonez….

Zbliżały się wówczas święta Wielkiej Nocy, więc czemu nie pomyślałam… i zrobiłam, ku mojemu zdziwieniu nie wyszedł tak ładnie „waniliowy” jak ten co zawsze używałam, ale bardziej pod ten tradycyjny ostrzejszy… 🙂 Ale miód w gębie i pusto w kieszeni na większą ilości majonezu…

Składniki na mały słoiczek, który widzicie na zdjęciu:
1 jajko
2 łyżeczki musztardy (ja dałam dijon)
1/4 łyżeczki białego pieprzu
1 łyżeczka cukru
1/2 łyżeczki soli
sok z 1/2 cytryny
300 ml oleju

Wykonanie:
Do wysokiego pojemnika wkładamy wszystkie składniki oprócz oleju, trzepaczką (najlepiej elektryczną) miksujemy do uzyskania gładkiej masy, następnie bardzo, ale to bardzo powoli wlewamy olej, od tego zależy czy nam się majonez nie zważy! Dlatego pamiętajcie, kropelka po kropelce, dodajemy olej. Czasu tu nie oszczędzimy, ale ten smak wynagrodzi nam wszystko!

Dla posiadaczy „magicznego urządzenia” nie podaje przepisu, bo znajdziecie go w podstawowej książce:)

Smacznego!
M.

Post Author: admin

1 thought on “Majonez…

    Danusia

    (24 października 2014 - 20:09)

    chyba złożę u Ciebie zamówienie 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *