Majonez…

Majonez… tak dobrze widzicie…:) Nawet ja go czasami używam, tym bardziej, że wyszedł z pod mojej ręki… Od pewnego czasu jestem szczęśliwą użytkowniczką pewnego magicznego urządzenia, którego nie będę tutaj reklamować, bo to nie o to chodzi, umówmy się, że będę go nazywać „magicznym urządzeniem” a w nim przepis na majonez…. Zbliżały się wówczas święta […]