Klęska urodzaju…

Tak dobrze czytacie… Klęska urodzaju dopadła i mnie w tym roku… A co to takiego w moim wydaniu już Wam opowiadam… Ja wszystkim wiadomo jest środek sezonu, sezonu, który ja uwielbiam, czyli sezonu owocowo – warzywnego, bo u mnie wtedy nic się nie marnuje, wszystko można przerobić… 🙂 Bo z ta klęską to jest tak, […]